Dlaczego wciąż kochamy samochody? Historia toksycznego związku

Kiedyś obiekt zachwytów i pożądania, dziś przyczyna smogu i paraliżu komunikacyjnego na ulicach miast. Od pierwszego samochodu po najnowocześniejszy wynajem aut. Poznaj przeszłość i zobacz przyszłość motoryzacji.

5/5 - (1 vote)

Historia motoryzacji to nie tylko zmieniające się samochody i ich kształty, napędy, parametry, osiągi oraz wyposażenie, etc. Przez już ponad 130 lat od pojawienia się na drogach pierwszych samochodów zmieniało się również nastawienie ludzi wobec nich, a także sposób ich użytkowania.

Pierwsze auto? Kto by się spodziewał…

Nie znamy dokładnych reakcji ludzi, którzy mieli możliwość podziwiania pojazdu, uznawanego dziś za pierwszy samochód. Z pewnością trójkołowy pojazd (Patent-Motorwagen Nummer 1) napędzany jednocylindrowym, czterosuwowym silnikiem benzynowym autorstwa Gottlieba Daimlera, który ujrzał światło dzienne w 1885 r., mógł budzić mieszane uczucia.

Jak wyglądał pierwszy samochód?
Pojazd Gottlieba Daimlera – czy tak wyglądało pierwsze auto?

Zdziwienie, podziw połączony z odrobiną strachu, a może lekceważący uśmiech. W końcu dzieło Gottlieba Daimlera nie było pierwszą próbą stworzenia pojazdu z napędem mechanicznym, który ułatwi przemieszczanie się ludziom.

Z całą pewnością budził zainteresowanie, jednak chyba mało kto mógł wówczas przewidzieć, że oto powstał produkt, który już niebawem zrewolucjonizuje transport i całkowicie odmieni życie ludzi.

Od koni lepsze, bezpieczniejsze i… bardziej higieniczne

Samochody dosyć szybko przestały zadziwiać i być traktowane tylko w kategorii ciekawostek technicznych. Z łatwością je zaakceptowano i stały się alternatywnym środkiem transportu. Konkurencyjne wobec nich pojazdy z napędem konnym stanowiły spory problem, zwłaszcza w miastach. Odchody zalegające na ulicach, nieprzyjemne zapachy, a także potencjalne ryzyko niebezpiecznej sytuacji, gdy ponosiło konia, mocno uprzykrzały życie mieszkańcom. W tym zestawieniu samochody były traktowane jako wyjątkowo bezpieczne oraz czyste dla otoczenia.

Od ekskluzywnego produktu po masową produkcję

Nie oznacza jednak, że już na przełomie XIX i XX w. pojazdy samochodowe zdominowały ulice dużych miast. Wciąż były dobrem rzadkim, luksusowym, na który mogły sobie pozwolić tylko majętne osoby.

Producentom aut taki stan rzeczy jednak w większości pasował, gdyż drogie samochodowy w większości sprzedawały się bardzo dobrze. Inna sprawa, że na początku ubiegłego stulecia nie było jeszcze technicznych możliwości, by rozpocząć masową produkcję aut.

Najważniejsze nazwisko w historii motoryzacji?

Zmienił to dopiero Henry Ford. W drugiej dekadzie XX w. wprowadził pierwszą na świecie linię montażową, a także innowacyjną organizację w swojej fabryce (wprowadził m.in. ośmiogodzinny dzień pracy).

Henry Ford
Henry Ford

Działania te sprawiły, że można było produkować samochody na dużo większą skalę przy jednoczesnym obniżeniu kosztów produkcji.

Przełożyło się to na niższą cenę samochodów, co szybko znalazło odzwierciedlenie na ulicach. Na początku dużych amerykańskich miast, jednak sukcesywnie podobne metody zaczęli wdrażać inni producenci. Samochody przestały być dobrem luksusowym tylko dla najbogatszych, powoli stając się dobrem powszechnym.

Samochód – po wojnie towar reglamentowany

Po II wojnie światowej trend ten jeszcze bardziej się umocnił. Dużą rolę odegrały w tym same koncerny motoryzacyjne, wprowadzając do swoich ofert małe, ale jednocześnie niedrogie modele, które stały się dostępne dla niższych klas społecznych i pozwoliły zmotoryzować całe kraje.

Porsche 356 Nr.1 Roadster 1948
Porsche 356 Nr.1 Roadster r. 1948, fot. Alexander Migl

Szybko zaczęło przybywać aut na drogach. Szacuje się, że tylko w latach 50. minionego wieku liczba samochodów w zachodniej Europie wzrosła trzykrotnie, a w najbogatszych państwach nawet dziesięciokrotnie. W Niemczech np. w latach 1949–59 liczba aut na tysiąc mieszkańców zwiększyła się z 7 do 69.

W PRL auta tylko dla „szczęściarzy”

Całkowicie inaczej wyglądała jednak sytuacja po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Podaż była dużo niższa od popytu. Do tego władza kontrolowała niemal całkowicie obrót autami, wydając specjalne talony na ich zakup i decydując arbitralnie, komu się należy. Dzięki temu trafiały one głównie do osób partyjnych, znajomych znajomych czy innych osób, które miały odpowiednie dojścia.

Historia motoryzacji. Od pierwszego samochodu po wypożyczalnie aut.

Bez nich trzeba było uzbroić się w cierpliwość, a przy tym mieć sporo szczęścia. Oczekiwanie na swoje wymarzone auto trwało bowiem nawet kilka lat. Samochody można było też wygrać w loterii organizowanej przez PKO, po wcześniejszym wpłaceniu na książeczkę oszczędnościową całej kwoty. Nic dziwnego, że w latach 60. w najbogatszych państwach Europy jeden samochód przypadał statystycznie na kilkanaście osób, podczas gdy w Polsce i państwach z naszego regionu – na kilkaset osób.

Otwarcie granic i boom na samochody – początek końca świata

Końcówka lat 80. XX w. przyniosła pierwsze większe zmiany w tym obszarze. Na naszych drogach zaczęło pojawiać się więcej sprowadzanych pojazdów z zachodniej Europy (choć takie przypadki miały też miejsce we wcześniejszych latach PRL-u), nadając im dużo więcej kolorytu. Zmiany ustrojowe jeszcze bardziej nadały tempa temu trendowi.

Mercedes-Benz klasy S I (W116), fot. Rudolf Stricker

Choć wciąż na naszych drogach dominowały samochody marki Fiat, Polonez, a nieco później także Daewoo, to jednak co bardziej zaradni rodacy decydowali się na sprowadzanie używanych modeli zza naszej zachodniej granicy. A ponieważ najbliżej nam do Niemiec, nie ma się więc, co dziwić, że na ulicach polskich miast zaroiło się od Volkswagenów, Opli, a także Audi, Mercedesów czy BMW.

Import w milionach

Jeśli ktoś nie mógł nadziwić się wielkości importu używanych samochodów w latach 90. i na początku obecnego stulecia, to musiał doznać prawdziwego szoku po przystąpieniu Polski do UE.

Otwarcie granic spowodowało, że wielu naszych rodaków szturmem ruszyło do Niemiec, a następnie bardziej oddalonych państw po auta używane. Rekordowy okazał się 2008 r., kiedy to do Polski trafiło ponad milion używanych aut z zagranicy. Kryzys lat 2009–10 nieco ostudził ten zapał, jednak do dziś do Polski napływa duża fala używanych samochodów.

Samochód dla każdego i przeciw każdemu

Dziś samochód stanowi narzędzie codziennego użytku. Może na mniejszą skalę niż telefon czy komputer, ale już porównywalnie do innych urządzeń elektronicznych. Według różnych szacunków (dane CEPiK w tym zakresie są mocno niedokładne) liczba samochodów w Polsce przekracza 24 miliony egzemplarzy.

Wynajem aut

Oznacza to, że na 1000 mieszkańców w naszym kraju zarejestrowanych jest aż 747 pojazdów (średnia UE: 628). Pod tym względem lepiej wypada tylko Luksemburg. Gorzej, że w Polsce dominują wiekowe auta. Średnia wieku samochodu zarejestrowanego w naszym kraju przekracza 14 lat, podczas gdy w całej Unii wynosi ok. 11,5 roku. Co ciekawe, wciąż ok. 1/3 gospodarstw domowych domowych w Polsce nie posiada nawet jednego auta, co pokazuje, że jest wiele rodzin, które użytkują co najmniej dwa samochody.

Dość smogu i tragedii. Czas na carsharing

Ostatnie 3 dekady sprawiły, że również w Polsce samochody stały się dobrem powszechnego użytku, niezbędnym dla wielu w codziennym funkcjonowaniu, na który nie trzeba odkładać przez długie lata.

Wynajem aut może pomóc zredukować korki i smog

Duża liczba aut na polskich drogach może jednak być też uciążliwa, a nawet problematyczna. Spora liczba wypadków drogowych, w tym ze skutkiem śmiertelnym, to wciąż duża plaga na polskich drogach. Do tego dochodzą spore korki, hałas, trudności ze znalezieniem miejsca do zaparkowania oraz duże zanieczyszczenie, na które coraz częściej i coraz mocniej narzekają mieszkańcy dużych miast.

Wypożyczalnia aut BEEP w podróży do przyszłości

Niewykluczone więc, że już w niedalekiej przyszłości czeka nas kolejna zmiana w nastawieniu człowieka do samochodu. Samochód przestał być dobrem luksusowym, który traktujemy jak swój największy skarb. A skoro większość czasu spędza on nieużywany na parkingach, to może nie ma potrzeby, by koniecznie posiadać własne cztery kółka. Ideę posiadania samochodu może więc zastąpić idea współdzielenia, którą realizujemy w BEEP.rent.

Internetowa wypożyczalnia samochodów BEEP.rent
Internetowa wypożyczalnia samochodów BEEP.rent

Jak działa nasza wypożyczalnia samochodów? Sprawdź i przekonaj się do prostego wynajmu aut. Wybierając carsharing, zamiast posiadania własnych czterech kółek możesz mieć wpływ na szczęśliwe zakończenie historii motoryzacji.

Wpisy z tej samej kategorii

Najbardziej popularne

Wybierz swoją korzyść z BEEP

Przekonaj się, że z naszego systemu można korzystać na różne sposoby. Dołącz do BEEP.

BEEP.rent to nowy na polskim rynku mechanizm dzielenia się samochodami. Platforma online umożliwia właścicielom dodawanie ich pojazdów do systemu, by później udostępniać je w wyszukiwarce Klientom. Nasi pracownicy dbają natomiast o wszystkie aspekty prawne, techniczne i sprzedażowe. Dzięki innowacyjnemu podejściu, każdy może zarabiać na wynajmie samochodu lub w prosty sposób wypożyczyć tanie i zadbane auto.